Najbogatszy człowiek świata


Majątek meksykańskiego krezusa szacowany jest  na ponad 67 miliardów dolarów, co odpowiada 7,5 procentom produktu krajowego brutto Meksyku. Najbogatszym człowiekiem na świecie lub drugim pod tym względem jest Carlos Slim, w zależności od tego, czy wierzyć stronie internetowej Sentido Comun, czy czasopismu “Forbes”.

W poniedziałkowy wieczór, na dwa dni przed swymi 69. urodzinami Slim zasiadł wraz z trzema synami i dwoma zięciami do stołu, by zjeść prosty domowy posiłek. Zgodnie z cotygodniową tradycją – a tej meksykański patriarcha przestrzega z niemal religijną żarliwością – sześciu mężczyzn jadło zapewne różne quesadillas i chile relleno. Dom Slima ma sześć sypialni, niewielki basen i z zewnątrz wygląda niepozornie, ale jego wnętrza zdobi wiele dzieł sztuki. Miliarder posiada najlepszy na świecie zbiór rzeźb Augusta Rodina i namiętnie kolekcjonuje obrazy Renoira, Van Gogha oraz Diego Rivery.

Ten być może najbogatszy człowiek świata, o którym nigdy dotąd nie słyszeliście, do niedawna ograniczał swoją działalność do Ameryki Łacińskiej, gdzie jego ogromne imperium rodzinne  obejmuje ponad 200 firm zajmujących się wszystkim – od bankowości przez handel detaliczny, telekomunikację i budowę dróg po restauracje.

Zakres tych operacji w ojczystym Meksyku jest tak duży, że George W. Grayson z College of William & Mary, ukuł nazwę “Slimlandia”, by oddać wszechobecność interesów Slima w codziennym życiu mieszkańców tego kraju. Zważywszy jednak wielkość jego fortuny, trudno było się spodziewać, że będzie on cały czas działał tylko lokalnie.

W ostatnich latach Slim zaczął rozciągać swoje coraz dłuższe macki na północ, do Stanów Zjednoczonych. Niedawno zaskoczył nieco amerykańską inteligencję, zapowiadając wpompowanie 250 milionów dolarów w bastion liberalnej Ameryki, dziennik “The New York Times”. Ten zażywny amator cygar już we wrześniu kupił 6,4 procent akcji borykającej się z kłopotami gazety – pogłębionymi przez recesję i załamanie się dochodów z reklam – nie powinno więc dziwić, że chce zwiększyć swoje udziały.

Objęcie tak dużej części akcji, wartych w sumie 820 milionów dolarów, nie wszędzie zostało dobrze przyjęte, pomimo faktu, że dzięki skomplikowanej strukturze własnościowej kontrola nad gazetą należy wciąż, od 1896 roku, do rodziny Ochs-Sulzberger.

Wzorami dla Slima byli jego ojciec Julian, który mając 14 lat wyemigrował z Libanu i dorobił się fortuny, inwestując w nieruchomości podczas rewolucji meksykańskiej w latach 1910-17 – oraz amerykański miliarder Jean Paul Getty.

Z biznesowym zmysłem Getty’ego Slim zapoznał się jako chłopak, kiedy przeczytał o nim pewien artykuł w “Playboyu” i postanowił, że też dorobi się wielkich pieniędzy. Gdy miał 11 lat, zainwestował w obligacje państwowe i prowadził szczegółowe zapiski dotyczące swoich wyników finansowych. W wieku 15 lat kupił nieco akcji Banco Nacional de Mexico – wówczas największego banku w Meksyku. Obecnie mówi się, że jest zainteresowany jego kupnem, ponieważ właściciel, Citigroup, chce pozbyć się części swych aktywów.

Studiując inżynierię na uniwersytecie w Mexico City, zdał sobie sprawę, że sposobem na dojście do majątku jest inwestowanie w firmy. Kiedy kończył studia, miał już własny biznes brokerski i pracował po 14 godzin dziennie.

Większe pieniądze zaczął jednak zarabiać dopiero w czasie recesji, która dotknęła Meksyk w 1982 roku, wykorzystał bowiem paniczną wyprzedaż akcji i spółek. W rezultacie powstała jedna z kluczowych części imperium Slima, Grupo Carso, której obroty wynoszą obecnie 8,5 miliarda dolarów rocznie. Należą do niej takie sieci detaliczne jak Sanborns i Sears oraz wiele różnego rodzaju firm produkcyjnych. Posiada ona również T1MSN, południowoamerykańską wersję strony internetowej Microsoftu MSN, co jest pewną ironią, ponieważ Slim nie używa komputerów. Kolejną znaczącą inwestycją w USA po “The New York Times” było kupno w zeszłym roku jednego procenta akcji przeżywającego trudności giganta bankowego Citigroup.

W Wielkiej Brytanii Slim nabył w maju jeden procent akcji Independent News and Media, właściciela grupy gazet. Wielu komentatorów uważa, że owe zakupy świadczą o dążeniu Slima do powtórzenia tego, co zrobił w Meksyku w latach 80., czyli wykorzystania globalnej tym razem recesji do inwestowania w okazyjnie tanie spółki.

– On chce umocnić swoje imperium. To jeden z niewielu facetów z pieniędzmi i jestem przekonany, że wyjdzie z kryzysu finansowego jako najbogatszy człowiek świata – mówi Edgar Amador, analityk finansowy z Mexico City.

Kończąc 69 lat i mając świadomość, że kupno części “The New York Times” to jedno z najcelniejszych posunięć w jego życiu, Slim zapewne się uśmiechnie, zapali swoje ulubione cygaro Cohiba i pomyśli o wszystkim, co do tej pory osiągnął.

Carlos Slim
Urodzony: 28 stycznia 1940
Wykształcenie: studia inżynierskie na Narodowym Uniwersytecie Meksyku
Ulubiony gadżet: plastikowy zegarek z kalkulatorem
Zainteresowania: sztuki piękne, zwłaszcza rzeźby Rodina, filantropia, baseball
Sławni przyjaciele: Tony i Cherie Blair, Laura Bush, Bill Clinton, były prezydent Meksyku Carlos Salinas
Często mawia: “Obywam się bez komputera”.

James Quinn
Daily Telegraph

Tekst pochodzi z Onet.pl

About The Author

Number of Entries : 692

Comments (160)

  • malinowecostamxd

    Pewnie, że fajnie mieć tyle kasy, ale pieniądze gubią człowieka! Przecież lepiej żyć z przyjaciółmi(tymi prawdziwymi,a nie kupionymi xd), rodziną, która kocha się nawzajem, a nie kocha kasy… A i wgl. to wkurzają te dzieci co się kasą chwalą, której tak na prawdę nie mają xD  

  • Artur

    Ehh Popieram wszystkich oprócz tych co napisali cokolwiek, na temat tego co mają i niejakiej anii

  • ziom

    ziomek dodał komantarz 20 March, 2010, 16:01
    Lol a ja mam 68 miliardów i się nie chwale

    napewno nie masz bo najbogatszy polak ma 8500milinow okolo

  • jacob

    Jak to się mówi, pieniądze szczęścia nie dają.

  • kacper

    Boże jak chcecie mieć tyle kasy to trzeba mieć farta do interesów jak myślicie skąd on ma tyle kasy bo się dobrze uczył

  • mati

    Haha. ! Dzieci moje drogie, ale wy jesteście żalowe. :) Dosłownie przytoczyła to dziewczyna wyżej i miała co prawdą niezła rację. No , ale cóż, jak się jest pustym w głowie. xD Mowie oczywiście o osobach , które twierdza iż, jakie to są bogate. Większość z Was nawet nie wiem jak się zabrać do pracy i zarobić pieniędzy, a piszecie tu takie bez sensowne komentarze. Może niektórzy z Was, owszem mają bogatych rodziców, ale to nie znaczy, żeby tutaj o tym pisać i mówić , ale ja jestem ‘ bogaty ‘. No kurwa mac, aż mi się przeklinać nie chce, no ale jak widzę te Wasze głupie komentarze typu:’ mam kasę , jestem gość’ to mi się aż w głowie kręci i sobie myślę skąd biorą się tacy ludzie. Masz kasę nie jesteś gość, bo pieniądze szczęścia nie dają !. Oczywiście jakieś tam trzeba mieć, na utrzymanie rodziny , na jakieś różne lekarstwa w razie gdyby ktoś zachorował. Są ważniejsze sprawy niż pieniądze, bardziej wartościowe: rodzina, przyjaciele i itd. Wy wiecie co jeszcze, wymieniać Wam nie będę. Tylko, że sprawa jest taka, żę bogacz zawsze pozostanie bogaczem, jeśli miał w rodzinie kogoś bogatego, ale taka osoba nigdy nie będzie mieć prawdziwych przyjaciół i prawdziwej rodziny, bo czuję się odizolowana od innych z powodu dużej ilości pieniędzy. Myśli, że może wszystko kupić za pieniądze, ale tak naprawdę, może zrobić wielkie nic. To tyle w temacie. ;] 

  • mati

    martyna:*:) dodał komantarz 20 August, 2011, 4:07

    To co piszesz to nie jest przechwalanie?? Zachowaj to dla siebie, naprawdę nikt nie musi o tym wiedzieć. Zaliczasz się powoli do serii kolejnych dzieci z serialu ‘ jestem bogaty ‘ . Może w niedalekiej przyszłości powstanie taki serial, ktoś mądry go nakręci.;]  Jeżeli mówisz prawdę o tym, że Twoi rodzicie jakoś tam pomagają biednym ludziom to , to jest jakiś pozytyw z tych pieniędzy. 

  • Basia

    a wiecie co ja jestem jego córką wesce nik wam nie uwiezy

  • adom

    a jo jestym ze wsji, i ni mom pjeniendzy

  • Zosia

    Też bym chciałą mieć tyle kasy hi hi.

Leave a Comment

© 2012 Meritum.us

Copy Protected by Chetans WP-Copyprotect.
Scroll to top