AIDS jak epidemia

aids
AIDS przybrał na Ukrainie rozmiary epidemii. Władze wolą udawać, że nie ma zagrożenia, i nie podejmują praktycznie żadnych działań na rzecz walki z chorobą.

– Postanowiłam pomóc tym ludziom, ponieważ ich los nikogo nie obchodzi – tłumaczy Ludmiła Striga. Lekarka z Doniecka na Ukrainie odważyła się na ów krok, choć przyjaciele i koledzy przyjęli to z niedowierzaniem i zdziwieniem. Wcześniej jej miejscem pracy był zwyczajny szpital – kilka lat temu zamieniła go na klinikę AIDS.
Aby podjąć taką decyzję, potrzeba nie lada odwagi, bo na Ukrainie chorzy na AIDS są napiętnowani niczym sataniści w Watykanie. Wiele szpitali odsyła nosicieli wirusa HIV z kwitkiem, a chorzy ukrywają chorobę, lękając się społecznego odrzucenia. Nie należą do rzadkości przypadki, gdy bezdomne i chore dzieci po przeprowadzeniu testu na AIDS lądują z powrotem na ulicy, brakuje bowiem chętnych do roztoczenia nad nimi opieki. Wszyscy wychodzą z założenia, że i tak niedługo umrą. Większość mieszkańców Ukrainy nie ma zresztą pojęcia, czy jest zakażona, bo nikt nie wykonuje profilaktycznych testów. AIDS to zakazany temat.
W owym wschodnioeuropejskim kraju choroba ta przybrała rozmiary epidemii. Na Ukrainie żyje więcej chorych niż we wszystkich krajach europejskich razem wziętych. Tylko w 2007 roku liczba zakażonych wirusem HIV wzrosła o 10 procent i wynosi dziś około 440 tys. osób. Według UNICEF co dziesiąty chory to dziecko. Trzeba przy tym pamiętać, że Ukraina liczy tylko 47 milionów mieszkańców. Podczas Światowego Dnia Walki z AIDS, przypadającego 1 grudnia, szczególnie wiele uwagi poświęca się więc właśnie jej.

Statystyka katastrofy
W małej klinice mieszczącej 60 łóżek Ludmiła Striga usiłuje wcielać w życie zarówno psychologię, jak i prewencję. Lekarka narzeka na brak wsparcia ze strony władz. Gdy na Ukrainie wzrosła gwałtownie liczba przypadków AIDS, cały świat pośpieszył z pomocą. W akcję włączyło się trzysta organizacji pozarządowych, zewsząd zaczęły napływać miliony datków. Tymczasem rząd ukraiński pozostaje bezczynny. Przyczyny chowania głowy w piasek to nie tylko chaos polityczny czy bezwolny aparat urzędniczy. Znacznie gorsze jest to, że żadna placówka rządowa nie poczuwa się do opieki nad grupami największego ryzyka: narkomanami, homoseksualistami i prostytutkami. Na Ukrainie kwitnie seks-turystyka i okazjonalna prostytucja. Ubóstwo prowadzi do tego, że coraz więcej młodych dziewcząt pragnie poprawić sobie poziom życia oferując usługi erotyczne. Wśród ukraińskiej młodzieży szeroko rozpowszechnione są narkotyki. Nierzadko używa się wspólnych strzykawek, co zwiększa lawinowo liczbę zakażeń.
Rozmiar katastrofy przedstawia tymczasowy raport “National AIDS response in Ukraine”, opracowany na podstawie badań przeprowadzonych przez ponad dziesięć organizacji, m.in. przez ONZ, Bank Światowy i amerykański Korpus Pokoju (agenda rządowa powołana przez Kongres do udzielania pomocy krajom słabo rozwiniętym). Wśród nowo zgłoszonych zachorowań 40 proc. dotyczy osób zażywających narkotyki, 38 proc. chorych zaraziło się wirusem podczas stosunku płciowego, a w 19 proc. matki-nosicielki wirusa przekazały go swoim dzieciom. Na Ukrainie 0,5 procent wszystkich kobiet w ciąży jest chorych na AIDS, co stanowi najwyższy odsetek w Europie i w Azji Centralnej. Wprawdzie akurat w przypadku ciężarnych przeprowadza się testy na AIDS, wielu lekarzy wciąż jednak nie wie, że cesarskie cięcie pozwala  uniknąć zarażenia dziecka. Zakażone noworodki trafiają do specjalnych sierocińców. Matki pozbywają się maluchów, te zaś bardzo rzadko znajdują nowych opiekunów. 190-stronicowy raport wylicza, dlaczego walka z AIDS przebiega na Ukrainie z tak wielkimi oporami. Mimo dużego znaczenia “prewencji w grupach wysokiego ryzyka” raport uznał osiągnięty postęp za “znikomy”. W przypadku “państwowych programów walki z AIDS” uzyskane efekty określono jako “niewystarczające”, a kwestię dostępu do leków nazwano “skandaliczną”.
Anja Teltschik mieszka na Ukrainie od 2003 roku. Jest konsultantką do spraw AIDS  z ramienia organizacji międzynarodowych. W jej głosie nie da się usłyszeć wiele nadziei. – Nasze dotychczasowe wysiłki okazały się mało owocne – stwierdza. – Nie udało nam się opanować epidemii. Kraj podupada, a niestabilny rząd nie wyraża chęci prowadzenia działań zapobiegawczych – podsumowuje. Do tego wszystkiego akcje uświadamiające są sporadyczne i niesystematyczne. Z powodu ignorancji chorym odmawia się pomocy.

Chore dzieci na bruk
Teltschik opowiada o przyjaciółce z Odessy zakażonej podczas zabiegu stomatologicznego. Potrzebowała natychmiastowej pomocy, ale wszystkie szpitale w mieście odsyłały ją z kwitkiem, ponieważ informowała, że jest nosicielką wirusa. Jedynie dzięki pomocy międzynarodowej organizacji kobietę udało się przewieźć do Kijowa i w ten sposób uratować jej życie. Konsultantka mówi też o bezdomnym chłopaku, pozbawionym wsparcia rodziny. – Znajduje się w grupie wysokiego ryzyka, ponieważ jego domem jest ulica. W dodatku zażywa narkotyki i prostytuuje się – mówi wolontariuszka. Chłopiec mieszka w schronisku dla bezdomnych. Podczas przymusowego testu, czego przepisy właściwie zabraniają, stwierdzono u niego zakażenie wirusem HIV.  – Nawet nie wyjaśniono mu, na czym polega choroba, choć on sam nie ma o AIDS zielonego pojęcia – dodaje Teltschik. Teraz chłopak wrócił na ulicę i najprawdopodobniej będzie zarażał innych. Nie może liczyć na opiekę lekarską i normalne życie.
Wolontariuszkę ogarnia bezradność i gniew na władze, które robią tak niewiele, by ograniczyć liczbę nowych zakażeń. Podobnie czuje się Frieder Alberth. Z ramienia augsburskiego stowarzyszenia Connect angażuje się od siedmiu lat w walkę z AIDS na Ukrainie. W ubiegłym tygodniu uczestniczył w konferencji poświęconej tej chorobie. – Aby zrozumieć skalę problemu, wystarczy powiedzieć, że podczas dwóch dni obrad wirusem HIV zaraziło się kolejnych 125 osób, a 25 chorych zmarło – wyjaśnia. Na AIDS lub w wyniku powikłań zmarło na Ukrainie 25 tys. osób.
Alberth mówi, że gdyby mógł coś szybko zmienić, “położyłby kres wszechobecnej dyskryminacji, na którą narażony jest tu każdy chory na AIDS. W szkołach trzeba rozmawiać o homoseksualizmie i narkomanii, zamiast się z tego śmiać. Należy zrobić wszystko, by zmienić nastawienie społeczeństwa”.
Zanim jednak tak się stanie, epidemia AIDS nadal będzie rozprzestrzeniać się tuż za wschodnią miedzą Unii Europejskiej.

Cathrin Kahlweit

(”Süddeutsche Zeitun”)

meritum.us

Goool Dodał 335 wiadomości w serwisie

Napisz komentarz:

Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz: i adres email.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.